Starszym dzieciom dokupujemy to, co się zużyło albo z czego wyrosły. Pierwszoklasista natomiast nie ma jeszcze niczego. Lista jest więc długa i to normalne - nie chodzi o to, żeby ją skracać, ale żeby dobrze ją poukładać.
Podstawowy zestaw to kilka ołówków (najlepiej twardość HB, plus jeden do szkicowania), gumka, temperówka, kredki - ołówkowe, świecowe albo obie wersje, zależnie od listy szkolnej - oraz krótka linijka (15–20 cm w zupełności wystarczy na start). Do tego nożyczki z zaokrąglonym końcem, klej w sztyfcie i flamastry. Długopis albo pióro to temat, który warto wcześniej sprawdzić z wychowawcą, bo w wielu szkołach pióro wprowadza się później, czasem dopiero w drugiej klasie.
Standardowo potrzebne są zeszyty w kratkę powiększoną oraz w tak zwaną "trójkę" lub pomocniczą linię do nauki pisania. Dokładny rodzaj zwykle jest podany na liście od szkoły. Do tego zeszyty, blok rysunkowy biały i kolorowy oraz blok techniczny na zajęcia plastyczne. Przydają się też okładki na zeszyty i podręczniki. Stanowią niewielki wydatek, który realnie wydłuża im życie.
Dziecko zwykle wybiera plecak po wyglądzie, ale warto sprawdzić też dopasowanie. Plecak nie powinien być szerszy niż ramiona dziecka, jego tył powinien sięgać od linii łopatek do pasa, a szelki powinny mieć możliwość regulacji, bo dzieci rosną w ciągu roku. Załadowany plecak nie powinien ważyć więcej niż około 10–15% wagi dziecka. Dla najmłodszych dobrze sprawdza się tornister z usztywnionym, ergonomicznym tyłem, który łatwiej utrzymuje formę i równiej rozkłada ciężar.
Obuwie zmienne, najlepiej z antypoślizgową podeszwą i strój na WF (zwykle biała koszulka i ciemne spodenki, choć warto sprawdzić wymogi konkretnej szkoły) oraz buty sportowe najlepiej kupić dopiero w drugiej połowie sierpnia, bo dzieci stale rosną. Dobrze też mieć osobny worek na strój gimnastyczny.
Śniadaniówka i bidon czy butelka na wodę to podstawa, o której łatwo zapomnieć, skupiając się na przyborach. Warto też dorzucić chusteczki higieniczne do plecaka.
Potrzebna będzie też teczka na prace plastyczne i aktualne zdjęcie do legitymacji szkolnej. I jedna rzecz, która ratuje nerwy przez cały rok: podpisanie imieniem i nazwiskiem naprawdę wszystkiego, co może zostać w szatni albo na stołówce - od kapci po piórnik.
Przy takiej długiej liście najprościej zebrać wszystko w jednym miejscu. W aplikacji InPost Mobile chętnie pomoże Ci Von Halsky, asystent zakupowy, któremu wystarczy opisać, czego się szuka, na przykład „zeszyty w kratkę powiększoną dla pierwszoklasisty" albo „worek na kapcie z antypoślizgową podeszwą". Von Halsky pokazuje pasujące oferty z ponad 4 000 sprzedawców, więc większość tej listy da się zrealizować bez wychodzenia z domu.
Do końca sierpnia w aplikacji trwa też promocja na darmową dostawę: do automatu Paczkomat® przy zamówieniu od jednego sprzedawcy za minimum 49 zł, a kurierem InPost przy zamówieniu od 99 zł (przy wadze paczki do 30 kg). Wypróbuj czat z Von Halskim.
Pierwsza wyprawka jest długa, bo budowana od zupełnego zera i to naturalne, że zajmuje więcej czasu niż zakupy dla starszego ucznia. Dobrze poukładana, kategoria po kategorii, daje się jednak ogarnąć bez chaosu, nawet jeśli lista od szkoły wydaje się na pierwszy rzut oka nie mieć końca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze